Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.

WLTP - ile naprawdę pali Twoje auto?

Brak oceny

Czy koncerny motoryzacyjne skończą nas karmić bajkami o normach spalania? Czy zmiana systemu pomiarowego z przestarzałego NEDC na nowoczesny WLTP sprawi, że już żaden producent samochodów nas nie oszuka? Co wpłynie aż tak bardzo na tę zmianę? Zapraszam do artykułu, w którym omawiamy różnice między tymi testami.

WLTP-ile-naprawde-pali-twoje-auto-dobraflota.jpg

Dlaczego mój samochód spala więcej niż podaje producent?

Zapewne miałeś okazję wyjechać nowo nabytym samochodem prosto z bramy salonu. Jeżeli nie to z łatwością możesz sobie to wyobrazić.

Jest niedzielny wieczór, w domu wszyscy poza Tobą już śpią w końcu następnego dnia żona musi iść rano do pracy, a Twoje dzieci o 8-ej zaczynają lekcje w szkole. Ty nie możesz zasnąć poddenerwowany zbliżającą się perspektywą zakupienia długo wyczekiwanego nowego samochodu. Żeby ten czas jakoś zagospodarować, dopijając ostatni łyk herbaty przeglądasz dokumenty, które przygotowałeś do jutrzejszego uroczystego podpisania umowy leasingowej, dzięki której będziesz mógł sfinansować swoje ostatnie marzenie i odebrać nowego SUV’a. Przeglądasz ostatnie kalkulacje, czy wszystko się dopina? – Pytasz siebie w duchu. Ostatni raz kalkulujesz potencjalny koszt utrzymania auta. Jest OK. Uspokojony kładziesz się spać.

Budzisz się kolejnego ranka i nawet nie orientujesz się kiedy stoisz przed drzwiami salonu, a obok Ciebie właśnie podjeżdża pani Kasia, Twój doradca leasingowy. Po załatwieniu wszystkich formalności otrzymujesz w końcu wymarzone kluczyki do swojego nowego samochodu. JEST, W KOŃCU! – myślisz sobie - nie muszę już wydawać na części do starego grata, a ile zaoszczędzę na paliwie! W końcu te nowe silniki tak mało spalają.

Ta historia miałaby szczęśliwe zakończenie, a Ty oszczędziłbyś sobie sporo nerwów, gdyby wszystkie dane techniczne wliczając w to sposób pomiaru spalania, były prawdziwie. Prawda jest taka, że podobnie jak każdy zostałeś nieco oszukany przez producenta. Co prawda jakość wykonania samochodu, komfort jazdy, odpicowane wnętrze, systemy o których istnieniu wcześniej nawet nie miałeś pojęcia działają i sprawdzają się rewelacyjnie, jednak z perspektywy czasu nie zgadzają się koszty tankowania. Na nic zdaje się maksymalnie ekonomiczna jazda, dość jednostajna, płynna, serwis dokonywany w odpowiednim czasie. Po prostu co byś nie robił auto spala znacznie więcej niż jest napisane w książce serwisowej. Możesz zadać sobie pytanie dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź jest prosta. Do tej pory producent weryfikował spalanie samochodu za pomocą cyklu NEDC. Od samego początku badania były przekłamane. Cykl zakładał testy w warunkach daleko odbiegających od rzeczywistych realiów jazdy na co dzień. Dodatkowo producenci tak konstruowali jednostki napędowe, aby te doskonale spisywały się w warunkach „laboratoryjnych”, a te w żaden sposób nie były zbliżone do realiów panujących na drodze. Różnica pomiędzy wynikami badania NEDC, a spalaniem osiąganym w trakcie jazdy dochodziła nawet do 42%. Skąd te wahania? 

NEDC czyli New European Driving Cycle

Jak mierzono spalanie dotychczas? Wykorzystywano tak zwany test NEDC. Badanie ma swoje korzenie od lat ’80-tych ubiegłego wieku. Zakłada ono rozpiętość temperatury w zakresie 20-30 st. C. Dzieli się ono na dwa cykle:

  • Cykl miejski przeprowadzany na stanowisku pomiarowym. W ramach tego cyklu, trwającego 13 min, pojazd przejeżdża około 4 km ze średnią prędkością 18,35 km/h. Cykl miejski składa się z czterech etapów trwających równo po 200s:
    1. Pojazd stoi przez kilka pierwszych sekund, następnie rozpędza się w ciągu 4s do 15km/h i jedzie z tą prędkością przez 8s, następnie stopniowo zwalnia.
    2. Po 21 sekundowym postoju samochód w przeciągu 12s rozpędza się do 32km/h i utrzymuje tą prędkość przez kolejne 24s po to by w ciągu 11s zatrzymał się.
    3. Samochód przyspiesza do 50km/h w czasie 26s i utrzymuje prędkość przez 12s, a następnie zwalnia do 35km/h.
    4. Pojazd porusza się tą prędkością przez 13s po to żeby się zatrzymać w ciągu 12s.
  • Cykl jazdy trasą polega na rozpędzeniu samochodu samochód w trakcie testów nie zatrzymuje się. Cykl jazdy pozamiejskiej trwa 6 min 40s, dystans pokonywany w trakcie testów to około 7 km ze średnią prędkością 62,6 km/h.
    1. Przyspieszenie do 70km/h w 41s utrzymanie prędkości przez 50s.
    2. Zwolnienie do 50km/h i utrzymanie prędkości przez 8s.
    3. Przyspieszenie samochodu do 70km/h w ciągu 13s i utrzymanie prędkości przez kolejne 50s.
    4. W ciągu następnych 35s przyspieszenie do 100km/h utrzymując prędkość przez 30s.
    5. Przyspieszenie do 120km/h, a po 10s od jej osiągnięcia zatrzymanie samochodu.

Warto dodać, że pojazd przygotowany na testy to wersja najuboższa, przez to najlżejsza bez dodatkowego wyposażenia, które obciąża dodatkowo samochód czy też powoduje dodatkowe opory toczenia (np. szersze opony).

Idzie nowe. Co to jest WLTP?

WLTP czyli Worldwide Harmonized Light Vehicles Test Procedures, to nowa metoda badań spalania, która wejdzie w życie od 1 września 2018 roku. Ma na celu weliminowanie dotychczasowych wad wynikających ze stosowania NEDC. Będzie ona obejmować wszystkie nowe i nowo rejestrowane pojazdy osobowe. Różnice widać od razu:

  • testy będą odbywać się w temperaturze 13 st. C, a nie jak dotąd w przedziale 20-30 st. C. Czyli warunki będą bardziej zbliżone do optymalnych panujących w Europie.
  • w badaniu będą brane pod uwagę różne konfiguracje samochodu, dotyczy to wyposażenia wnętrza ale również m. in. jednostek napędowych.
  • Wydłuży się również długość badania z 20 do 30 min, a co za tym idzie wydłuży się dystans pokonywany przez samochód do 23,25km oraz wzrośnie średnia i maksymalna prędkość odpowiednio do 46,5km/h oraz 131km/h.

Zmieni się sam przebieg testów. Badanie podzielone jest na cztery etapy: 

  1. Próba trwa 589 sekund, auto pokonuje 3 km, rozpędza się do 56,5 km/h osiągana średnia prędkość to 18,9 km/h. Przez 26,5 proc. czasu testu samochód stoi.
  2. Drugi etap to test średniej prędkości. Trwa on 433 sekundy, auto pokonuje 4,7 km, rozpędza się do 76,6 km/h a osiągana średnia prędkość to 39,4 km/h. Przez 11,1 proc. czasu testu samochód stoi.
  3. Trzeci etap sprawdza konsumpcję przy wysokich prędkościach. Test trwa 455 sekund, auto pokonuje 7,2 km, rozpędza się do 97,4 km/h osiągana średnia prędkość to 56,5 km/h. Przez 6,8 proc. czasu testu samochód stoi.
  4. Ostatnim etapem jest test wysokich prędkości. Próba trwa 323 sekundy, pojazd pokonuje 8,3 km, rozpędza się do 131,3 km/h i osiąga średnią prędkość 94 km/h. Przez 2,2 proc. czasu test samochód stoi.

Jak widać badanie jest dużo bardziej zbliżone do warunków panujących na drodze, jest więc nadzieja, że wyniki jakie będą publikowane po jego przeprowadzeniu będą zbliżone do faktycznego spalania podczas używania samochodu w realiach życiowych.

RDE czyli Real Driving Emissions Test

Nowe, ale czy na pewno dobre? Test RDE czyli badanie przeprowadzane w rzeczywistych warunkach drogowych, ma za zadanie uzupełnienie i zweryfikowanie badań laboratoryjnych. Samochód testowany w ten sposób będzie miał zamontowane pod karoserią urządzenie, które będzie badało wydobywające się spaliny z rury wydechowej. Ten sposób ma ostatecznie zbadać słuszność i precyzję wyników osiąganych w warunkach laboratoryjnych.

RDE-rzeczywiste-warunki-drogowe.png

Tak więc jeżeli w przyszłości znajdziesz się w sytuacji którą opisałem na początku artykułu, mam nadzieję, że nie zostaniesz narażony na podobne sytuacje, a koszty spalania które sobie założysz nie przysłonią Ci przyjemności z jazdy Twoim nowym, wymarzonym samochodem.


Udostępnij:
Tagi: wltp rde spalanie spaliny nedc
Karol Włodarski

Redaktor prowadzący dobraflota.pl, prywatnie uwielbia ciężkie brzmienie gitarowych riffów, miłośnik nowych technologii z naciskiem na ich wykorzystanie w motoryzacji, od lat zbiera doświadczenie w branży automotive.